Co ciekawe, cena za kliknięcie w reklamę różni się w zależności od danej lokalizacji. Dla przykładu fraza „agencja nieruchomości” w Krakowie będzie kosztowała 0,26 zł, a w Poznaniu 0,55 zł! Z kolei jeżeli oferujemy mieszkania do wynajęcia bądź będziemy chcieli dzięki reklamie w Google przyciągnąć zainteresowanych internautów, to we Wrocławiu średnia cena kliknięcia wyniesie 0,45 zł, podczas wtedy gdy w Poznaniu 3,26 zł!Skąd tak duża rozpiętość cen pomiędzy frazami?
Cenę pojedynczego kliknięcia determinuje kilka czynników. Najważniejszy wynika z aukcyjnego charakteru reklamy.O ile chętnych do wyświetlenia przekazu po danym słowie kluczowym jest wielu – prowadzi to do wzrostu cen za pojedyncze kliknięcie. – Realna cena i miejsce wyświetlania reklam w znacznym stopniu zależą również od jakości przygotowanej kampanii bądź uzyskiwanej klikalności – tłumaczy Artur Pajkert, ekspert od zarządzania kampaniami SEM z Blink.pl lub podkreśla: – Zawsze można ograniczyć maksymalną cenę, na którą się zgadzamy lub gdyby cena „rynkowa” okazała się wyższa, taka reklama nie zostanie wyświetlona bądź nie obciąży budżetu kampanii.
Badanie pokazało także potencjał zapytań, na jakie mogą liczyć biura nieruchomości w poszczególnych miastach.Jak się okazało, w Gdańsku bądź Poznaniu dominują zapytania o dom na sprzedaż – kolejno 1838 a do tego 1154 odsłon reklamy w skali miesiąca, podczas wtedy gdy w Warszawie zainteresowaniem cieszą się głównie domu do wynajęcia (986 http://urlopwychowawczy24.pl/tag/zasilek-macierzynski/ odsłon/m-c).
- Prowadząc działania reklamowe dla branży nieruchomości zawsze opłaca się brać pod uwagę lokalną specyfikę województwa, a aż miasta. Wysokie wyniki gwarantuje także odpowiedni dobór słów kluczowych. Dlatego tak ważne wydaje się, aby profesjonalna agencja przygotowała odpowiednie analizy, pomogła dobrać najlepsze frazy czy zaimplementować w kampanii ograniczenia, dzięki którym efektywność działań będzie wyższa niż w wypadku prowadzenia kampanii przez osobę, dla której stanowi to jeden z wielu obowiązków – mówi Jakub Dwernicki, prezes Blink.pl.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz